🐙 Łona To Nic Nie Znaczy Tekst

świat się skrzywił, mało tego, on krzywi się dalej. lecz nikogo nie dziwi już ogrom tych szaleństw. A ja wciąż mam nadzieję, że jeszcze kiedyś krzyknę. Ach! To doprawdy niezwykłe! I wciąż żyję myślą, że rzec mi będzie dane. Och! To rzeczywiście niesłychane. A ja wciąż mam nadzieję, że jeszcze kiedyś krzyknę. Bo nie dość że pytają mnie To jeszcze o sprawy o których nic nie wiem Plener, trawa, czy beton Niech tylko sięgnę po książkę albo mignę gazetą Już się nieuchronnie chmara zrywa I sunie tu do mnie Żeby mnie po nagabywać Zero luzu, im tekst lepiej napisany Tym najebanych więcej intruzów A przy grafomaństwie choćby tycim podchodzą Łona i Webber „To nic nie znaczy” JWP / Bez Cenzury „Tworzymy historię” Czarny/HiFi, Pezet „Niedopowiedzenia” Jot „Dla” Zeus „Hipotermia” Paluch, Ero „Nowa epoka” Borixon „Papierosy” Bisz „Wilk chodnikowy” Gonix „Trudne słowa (Mała Lady Pank)” Pyskaty „Wdech, wydech” Bisz „Pollock” Skorup To nie powód żeby się obrażać na rzeczywistość (Ba!) Ona akurat może tego nie dostrzec, zrób to łatwiej Wystarczy, że czasem pomyślisz nim przytakniesz Nie musisz kochać wszystkich - pomyśl To by mogło się źle skończyć, świat i tak jest mocno przeludniony I tyle sobie, nie wiem, wydziab kiedy patrzysz na ogół [Zwrotka 1] Zwykły dzień jakich tysiąc, mam chytry cel aby słysząc Jak wyje budzik trochę ten świt ostudzić albo w ogóle go wyciąć Ale to uparty bydlak i w tym tygodniu chyba po raz łona – to nic nie znaczy lyrics : [zwrotka 1] mój ziom ma dziecko, dziecko ma zabawki, a wśród zabawek jest gąsienica, która recytuje alfabet, autentyk jak ją wcisnąć w brzuch to gra piosenki w których słowa mają poprzestawiane akcenty co to za idiota, czy idioci tak tępi że sprzedają coś co uczy dziecko, że niebo jest błękitne?! błękitne! dobra – myślę – Nie trzeba ust ciała też Nie trzeba mi Twoich łez - idź sobie już Jedno wiedz zanim wyniesiesz się (pójdziesz gdzieś) Jedno wiedz zanim zabijesz, zabijesz mnie Nie trzeba mi Twoich łez (Nie trzeba mi) Czy słyszysz? Nie trzeba ust ciała też (Nie chcę, nie chcę, nie chcę, nie chcę, nie chcę) Nie trzeba mi Twoich łez (Jedno wiem To nie ten dzień, chociaż taki ładny. Nic z tego nie będzie, dzisiaj nie mam szans żadnych, mój boże. Nawet gdybym miał jakiś problem dosłownie przed chwilą. Teraz nie pamiętał bym już o co chodziło. To nie koniec, ktoś powiedział coś złego do mnie. Do jutra zdążę zapomnieć. Czasem wszyscy widzą smutek w moich oczach. Tak wiele serc, wiele słów, wiele snów jest w nas. Tak wiele ciepła jest w nas, jest w nas. Zrozumiałem - by żyć musisz chwytać dzień. Wstań by biec, bo istnieć nie znaczy żyć. Weź się w garść, ten dzień jest twoim dniem. A wierzę, że będzie dla każdego z nas piękno w naszych sercach. Pobierz PDF. Kup podkład MP3. 8AqSKD. Nie jest dobrze Lyrics[Zwrotka]To niesłychane, ale ostatnio słyszę zewsządDowody na to, że kryzys w rapie to już przeszłośćI wiesz co? Jak tak się rozejrzeć po piosenkachTo widać, że ta młodzież jakby bardziej rozgarniętaOwszem, mamy kombatantów chwalących się forsąAle od nich raczej już nie wymagajmy metamorfozBo i tak jest dobrze, jedna tylko rzecz w głowie mi szumiCo będzie z polskim rapem po wejściu do Unii?Bo ci przeklęci urzędnicy z BrukseliChcą rdzennie polski hip-hop na pył zmielićChcą nas zniszczyć, każde dziecko wie to o nichParszywi cykliści i wstrętni masoniChcą zrobić kuku naszej narodowej wierzePrzez szatańskie wersety ukryte w Harrym PotterzeChcą nas zniszczyć, och słuchaczu wiedz jakAntykatolicyzm, antypolskość, antykoncepcjaKiedy wszystko, co polskie w obcych rękachZamiast szaty drzeć, ja mam powód, by nie pękaćBo zapewne zżarła, by nas ta europeizacjaGdyby nie Papa Rydzyk i jego radiostacja[Refren]Nie jest dobrze, ale nic toRadio Maryja uratuje polski hip-hopNie jest dobrze, ale nic toRadio Maryja uratuje polski hip-hopNie jest dobrze, ale nic toRadio Maryja uratuje polski hip-hopWiem, że nie jest dobrze, ale w końcu nic toRadio Maryja uratuje polski hip-hop[Zwrotka 2]Wiesz czego chcą cudzoziemcy Ojcze Rydzyku?Najpierw dzierżawa, a później masowy wykup polskich bitówI czy ty tu Ojcze nie widzisz skandalu?Tylko patrzeć jak zabronią nam produkcji nielegalówAch ci podli Europejczycy, chcą byśmy mieli mniej od nichCzy wiesz, że u nich polski raper dostanie mniejszą dopłatę niż zachodniOjcze, trzeba działać szybko, bo tu chodzi o rdzennie polski hip-hopOjcze, Ty jesteś tym, który ma sosOjcze, pomóż nam, wszak żaden z nas to masonKiedy Unia polski hip-hop dotacjami łechceOjcze, Ty bądź jak Wanda, która Niemca nie chceJa tu nie chcę widzieć tych poganCo w hipermarketach chcą odwrócić mnie od BogaZresztą, jak się ma ziścić nasza współpraca z UEJak tam sami sataniści albo inny new ageTradycje przodków naszych po wejściu do środkaPodstępnie zamienią na kulturowy koktajlA potem zabiorą nam wszystko (Kto?)Ci, którzy patriotę nazywają faszystąOjcze, oto nadszedł wielki twój dzieńBo my za tobą na Brukselę pójdziemZe śpiewem na ustach- "Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród!"Ojcze Rydzyku, sypnij fruit[Refren]Nie jest dobrze, ale nic toRadio Maryja uratuje polski hip-hopNie jest dobrze, ale nic toRadio Maryja uratuje polski hip-hopNie jest dobrze, ale nic toRadio Maryja uratuje polski hip-hopWiem, że nie jest dobrze, ale w końcu nic toRadio Maryja uratuje polski hip-hop Mój ziom ma dziecko, dziecko ma zabawki, a wśród zabawek jest Gąsienica, która recytuje alfabet, autentyk Jak ją wcisnąć w brzuch to gra piosenki W których słowa mają poprzestawiane akcenty Co to za idiota, czy idioci tak tępi Że sprzedają coś co uczy dziecko, że niebo jest błękitne?! Błękitne! Dobra - myślę - skończ ten teatrzyk To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy Innym razem znowu coś na pewno nie tak Otóż od pół godziny wlecze się przede mną ten dziad I nie mam jak go wziąć, zajął całą drogę Mogę tylko trąbić i szkaradnie kląć - dziad jest głuchy jak Beethoven Myślę "kurwa, co za baran!", ale z drugiej strony Mam tu drugą płytę Tribe'ów, więc włączam ją zaraz i chowam gniew Nie ma go rozpościerać nad czym Bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy Później zamawiam kawę, i to czarną kawę I dodaję nawet, że bez mleka i śmietanki, i bez żadnych gadek Patrzę na typa, widzę gar ma słaby Ale upewniam się, że usłyszał, że czarna ma być Z tym, że typ stał pewnie tam, gdzie ZOMO, bo Niesie mi padakę wybieloną, myślę "o, zapłacisz za dyshonor!" Ale w końcu macham ręką, szkoda tłumaczyć Zresztą to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy Następnie słyszę taki strumień Że "w dwutysięcznym jedenastym padł najbardziej przekonywujący argument I że zwłaszcza drugi maj dał asumpt I że to wyłancza wszelkie dyskusje w tym okresie czasu I że to w cudzysłowiu killer" Słucham i czuję, że jeszcze jedno zdanie i będę miał wylew Rzuciłbym kamieniem, ale rzuca ten, kto rzucać ma czym Więc to nic nie świadczy, to o niczym nie znaczy Potem jadę tramwajem i ponownie rozpacz Bo próbuję czytać, ale rzuca tym gruchotem jakby miał się rozpaść Przyszło mi w różnych absurdach grać Ale niekiedy literki zlewają się w wielki napis "KURWA MAĆ" Szaleniec robi sobie rajd po tych torach krzywych A ja myślę "trudno, znajdź jakieś pozytywy I poczekaj na kawałek torów gładszych" Bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy A to dziewczę w TV? Ja jej nie znam, ale zna ją naród Tak wdzięcznie opowiada o trudach pracy w serialu Jest śliczna kiedy tak uroczo plecie O poprzednim mężu, i następnym filmie, i obecnej diecie I że w zasadzie jest szatynką chociaż w sumie lekko blond Wyłączyłbym to, ale pilot tak daleko stąd Więc posłucham jakich w kuchni używa naczyń To o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy Bo to dziecko, nawet z chorym akcentem, może być zdrowe A ten dziad kierowca rzuci jazdę furą i wskoczy na rower Kelner da mi czarną kawę - tak zwyczajnie W każdym bądź razie taką mam nadzieję bynajmniej Tory będą gładkie a proste I wyjdzie, że ta celebrytka wolne chwile zaczytuje... nie wiem - Mrożkiem To wszystko przyjdzie mi zobaczyć A że jeszcze nie dziś - to jeszcze nic nie znaczy Mój ziom ma dziecko; dziecko ma zabawki, a wśród zabawek jest gąsienica, która recytuje alfabet. (Autentyk!) Jak ją wcisnąć w brzuch, to gra piosenki, w których słowa mają poprzestawiane akcenty. Co to za idiota, czy idioci tak tępi, że sprzedają coś co uczy dziecko, że niebo jest BŁĘkitne?! BłęKItne! "Dobra" - myślę - "Skończ ten teatrzyk." To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy. Innym razem znowu coś na pewno nie tak: otóż od pół godziny wlecze się przede mną ten dziad i nie mam jak go wziąć - zajął całą drogę. Mogę tylko trąbić i szkaradnie kląć, dziad jest głuchy jak Beethoven. Myślę: „kurwa, co za baran!”. Ale z drugiej strony mam tu drugą płytę Tribe'ów, więc włączam ją zaraz i chowam gniew. Nie ma go rozpościerać nad czym, bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy. Później: zamawiam kawę i to czarną kawę, i dodaję nawet, że bez mleka i śmietanki, i bez żadnych gadek. Patrzę na typa - widzę, gar ma słaby, ale upewniam się, że usłyszał, że czarna ma być. Z tym, że typ stał pewnie tam, gdzie ZOMO, bo niesie mi padakę wybieloną, myślę: "oh, zapłacisz za dyshonor!", ale w końcu macham ręką, szkoda tłumaczyć. Zresztą to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy, Następnie słyszę taki strumień: że w „»dwutysięcznym jedenastym« padł najbardziej »przekonywujący« argument,” i że „zwłaszcza »drugi maj« dał asumpt”. i że „to »wyłancza« wszelkie dyskusje w tym »okresie czasu«”, i że „to w»cudzysłowiu« killer.” Słucham i czuję, że jeszcze jedno zdanie i będę miał wylew. Rzuciłbym kamieniem, ale rzuca ten, kto rzucać ma czym, więc to »nic nie świadczy«, to »o niczym nie znaczy«. Potem: jadę tramwajem i ponownie rozpacz, bo próbuję czytać, ale rzuca tym gruchotem jakby miał się rozpaść. Przyszło mi w różnych absurdach grać, ale nie kiedy literki zlewają się w wielki napis "KURWA MAĆ". Szaleniec robi sobie rajd po tych torach krzywych. A ja myślę: "trudno, znajdź jakieś pozytywy i poczekaj na kawałek torów gładszych", bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy. A to dziewczę w TV? Ja jej nie znam, ale zna ją naród. Tak wdzięcznie opowiada o trudach pracy w serialu. Jest śliczna, kiedy tak uroczo plecie o poprzednim mężu i następnym filmie, i obecnej diecie, i że w zasadzie jest szatynką, chociaż w sumie lekko blond. Wyłączyłbym to, ale pilot tak daleko stąd, więc posłucham jakich w kuchni używa naczyń. To o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy. Bo to dziecko, nawet z chorym akcentem, może być zdrowe, a ten dziad kierowca rzuci jazdę furą i wskoczy na rower. Kelner da mi czarną kawę - tak zwyczajnie. »W każdym bądź razie« taką mam nadzieję »bynajmniej«. Tory będą gładkie, a proste i wyjdzie, że ta celebrytka wolne chwile zaczytuje, nie wiem, Mrożkiem. To wszystko przyjdzie mi zobaczyć, a że jeszcze nie dziś, to jeszcze nic nie znaczy.

łona to nic nie znaczy tekst