🐋 Tekst Psalmu Niech Zstąpi Duch Twój I Odnowi Ziemię

Akordy. Zjednoczeni w Duchu, zjednoczeni w Nim /x2 e (a e) Módlmy się aby jedność była odnowiona w nas, a e Aby świat cały poznał uczniów Chrystusa w nas e C a Aby świat cały poznał miłość w nas, e a e Wraz z innymi pójdziemy, podaj mi swoją dłoń /x2 Wszystkim głosić będziemy tą radosną dla nas Że nasz Pan kroczy z nami Dzisiaj wspominamy Jana Pawła II, niezwykłego człowieka, który podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 roku wołał: Niech zstąpi Duch Twój i odn Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię. Ps 33 (32), 4-5. 6-7. 12-13. 20 i 22 (R.: por. 5b)) Pełna jest ziemia łaskawości Pana. Drugie czytanie: Rdz 22, 1-18. Ofiara Abrahama. Psalm responsoryjny: Ps 16 (15), 5 i 8. 9-10. 11 (R.: por. 1b) Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem. Trzecie czytanie: Wj 14, 15 – 15, 1a. Przejście Izraela Niechaj zstąpi Duch Twój ( tekst )----- ★★ ★★ -----Niechaj zstąpi Duch Twój i odnowi Ziemię Życiodajny spłynie deszcz na spragnione serceObmyj Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię. Kiedy odbierasz im oddech, marnieją * i w proch się obracają. Stwarzasz je, napełniając swym Duchem, * i odnawiasz oblicze ziemi. Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię. PIĄTE CZYTANIE (Rz 8, 22-27) Duch przychodzi z pomocą naszej słabości Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię. Po drugim czytaniu (Ofiara Abrahama): Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem. Po trzecim czytaniu (Przejście Izraela przez Morze Czerwone): Śpiewajmy panu, który moc okazał. Po czwartym czytaniu (Trwałość przymierza): Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś. Piosenka w wykonaniu: Bartek Jaskot - Niech Twój Święty DuchDziękuję wszystkim za walkę o Wolność!!!Dziękuję wszystkim pięknym ludziom za udział w marszach,k Fragment uwielbienia zarejestrowany podczas konferencji ze Stevem i Kathy Gray - Maj 2012. Grupa Uwielbienia Kościoła Chwały / Church of Glory Worship Group qbKN. Panie Jezu, wlej we mnie swego Ducha i swoje życie, zawładnij całą moją istotą, aby moje życie było odblaskiem Twego życia. Daj mi promieniować Tobą, mieszkaj we mnie, a wszyscy, których spotkam, będą mogli przy mnie odczuć Twoją obecność. Patrząc na mnie, niech widzą tylko Ciebie samego, o Panie. Mieszkaj we mnie, a wtedy będę mógł promieniować tak jak Ty, bym z kolei mógł być światłem dla innych, światłem, które całkowicie od Ciebie pochodzi. To Ty przeze mnie będziesz innych oświecał. I tak moje życie stanie się chwałą Twojego majestatu, chwałą, w której masz upodobanie, gdy sprawisz, że będę promieniował Tobą na wszystkich, którzy mnie otaczają, jaśniejąc pełnią miłości mojego serca. Amen. O tę ziemię chodziło Ojcu Świętemu, czyli o Polskę ziemię, po prostu chodziło mu o jego umiłowaną Ojczyznę. Słuchała tych słów cała Polska, wielki i wierny naród, ale także słuchali tych słów komuniści funkcjonariusze wszelkich stopni, w tym także towarzysze radzieccy i ich satelici bloku socjalistycznego. A słowa Papieża były proste, serdeczne, prawdziwe. Wyrażały też wiarę w Boga działającego w Duchu Świętym. I to pewnie należy uznać jako wstęp do wielkiej audiencji Polaków, którzy zobaczyli w Janie Pawle II, Ojca Narodu, który w pamiętnym 1979 roku przybył do Ojczyzny jako Ojciec chrześcijaństwa, ale przecież ciągle jako Syn polskiej ziemi. I co wtedy zrobił naród. Pamiętam dobrze ten czas. Byliśmy zafascynowani Polskim Papieżem. Trzeba także powiedzieć dobitnie, że do takich słów przygotowywał Polaków Prymas Tysiąclecia sł. Boży kard. Wyszyński. To ten Prymas, który wiedział co Polskę stanowi. On uczył Polski, On znał fundamenty naszej polskiej tożsamości. Kard. Wyszyński miał Polskę przemyślaną. Sam mi w 1973 roku na Jasnej Górze w Sali Rycerskiej podczas Pielgrzymki Akademickiej powiedział, że gdy był w więzieniu miał wiele czasu na modlitwy i na przemyślenia. Dlatego tak bardzo czekaliśmy na kazanie Księdza Prymasa na Jasnej Górze w dniu 3 maja, 15 sierpnia i 26 Wojtyła czyli Jan Paweł II papież, miał oczywiście swoją głębię myśli dotyczącej polskiej tożsamości a zwłaszcza polskiej kultury i wchodził przez merytoryczną współpracę w głębię myśli Wielkiego choć była pogrążona w komunistycznej niewoli, to miała wielkie szczęście, że Kościół polski był bogaty przez mądrość swoich wielkich kardynałów, ale i przez wielu innych wspaniałych biskupów. I choć nie mieliśmy do dyspozycji mediów, to przez ubogie środki medialne naród umiał odróżnić dobro od zła. To był naród, który nie był zatruty w całości przez kłamców spod znaku Kremla. Działało Radio Wolna Europa, były wydawnictwa drugiego obiegu, no i oczywiście wspaniali ludzie. Trzeba było się liczyć z obecnością donosicieli i tych dzisiaj znamy jako było pewne: Kościół był czytelny. Wezwanie Papieża: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi było bardzo dobrze zrozumiane. Mówiliśmy sobie: Idzie nowe. To tak bardzo nawiązywało do słynnego kazania Prymasa Wyszyńskiego: Idzie nowych ludzi właśnie to polskie plemię ruszyło. Tak urodziła się wielka Solidarność, tak doszło do bardzo sensownych strajków i ruchów, które budziły nadzieję i radość, bo rzeczywiście szło wspominam ten czas, bo wtedy jako duszpasterz akademicki mogłem włączyć się do tych wszystkich działań pod kierunkiem mojego biskupa Stefana Baryły, ale także zawsze w łączności z Prymasem Wyszyńskim i kard. Wojtyłą. To były piękne dni – można tak mówić i niestety z tych biskupów nikt prawie nie żyje, a i spośród duszpasterzy akademickich żyje może kilku. Dlatego chciałbym dać świadectwo o tamtych ludziach i o tamtych jest przecież inna sprawa. To przecież świat wartości patriotycznych obserwowanych w Polsce dzisiaj. Nigdy mi do głowy nie przeszło, że w czasie prawdziwej katastrofy czyli w czasie zagrożenia pandemią znaleźli się ludzie z taką dozą nienawiści. To przechodzi ludzkie pojęcie przyzwoitości i normalności. Wiadomo, że koronawirus zaskoczył świat. Australia domaga się międzynarodowego śledztwa w tej sprawie. Wszyscy zastanawiają się, co o tym myśleć. Jest faktem, że Polska się uratowała. Skutki pandemii wskazują, że rząd spisał się bardzo dobrze. Bogu także należy dziękować. Zaistniała jednak wielka polska bitwa. Wojna polsko-polska. Odezwały się głosy nienawiści, pogardy dla prawdy. Polsko, ja Cię nie poznaję. Przecież Ty jesteś krajem ludzi wielkich, wspaniałych bohaterów. W ciągu wieków zachowali się jak trzeba. To Polska wielkiej kultury. To przedmurze chrześcijaństwa. To Polska wspaniałych harcerzy powstania warszawskiego. To Polacy broniący zagrożonych Żydów. Nie ma takiego drugiego kraju w Europie. To przecież dzisiaj misjonarze ładu moralnego. Zauważmy nasz polski rząd. Oczywiście, wrogom Polski zależy na psuciu nam opinii. To kłamstwa przeciw Polsce, która pokazuje jak wielu mamy wrogów. Tak niedawno widzieliśmy jak Polska była sprzedawana. Sprzedawczyki są wśród nas i trzeba ich dobrze rozróżnićChciałbym jeszcze przypomnieć, że Polska to Polska kard. Wyszyńskiego i to Polska św. Jana Pawła patriotyczne wypracowane przez tych wielkich Polaków musimy dzisiaj zobaczyć z całą wyrazistością i powagą. Wybory prezydenckie muszą się odbyć w przewidzianym konstytucyjnie czasie. Nienawiścią pałający ludzie nie mogą decydować o losach Polski. Cieszymy się z odezwy polskich biskupów. Napisali:„Apelujemy zatem do sumień ludzi odpowiedzialnych za dobro wspólne naszej Ojczyzny, zarówno do ludzi sprawujących władzę, jak i do opozycji, aby w tej nadzwyczajnej sytuacji wypracowali wspólne stanowisko, dotyczące wyborów prezydenckich”.Kryteria tam podane są jasne. Naród musi być mądry. Mamy nadzieję, że nie będzie przekupnych Polaków, którzy sprzedają swoje głosy ludziom nikczemnym i nieuczciwym. Po prostu wierzymy w uczciwość i patriotyzm Polaków. Jesteśmy wielkim narodem. Ten naród – to naród katolicki. To naród wierzący w Boga, który dzięki Kościołowi ocalił swoją tożsamość, pokonał śmiertelnych wrogów i ciągle musi pamiętać, że swojej wolności i niepodległości trzeba strzec i bronić. Zagrożeniem zawsze byli dla Polski ludzie przekupni, pełni nienawiści i cynizmu. Polacy, Polskę z jej trudnymi problemami zawierzmy Pani Naszej Jasnogórskiej Królowej Polski. Dobrze że Przewodniczący Konferencji Episkopatu Arcybiskup Stanisław Gądecki zawierzy naszą Ojczyznę Matce Bożej Królowej Polski 3 maja na Jasnej Górze. Prosimy wszystkich Polaków o uczestnictwo i prośby skierowane do Naszej Pani Jasnogórskiej, naszej Hodegetrii której prawzór wynoszony był na mury miast jako wyjątkowa relikwia, palladium, tarcza opieki broniącej przed atakami wrogów, a także w błagalnych procesjach w czasach zarazy. W sposób szczególny prosimy św. Jana Pawła II i sł. Bożego kard. Wyszyńskiego o wypraszanie dla Polski pokoju i Bożego ładu i błogosławieństwa na ten trudny inf. Ireneusz Skubiś Nad. ks. Kazimierz Kurek Iwona Zduniak- Urban „Niech zstąpi Duch Twój...” Są takie wydarzenia w historii, które określamy mianem przełomowych. Bez nich nie bylibyśmy tym, kim teraz jesteśmy. Bez wątpienia więc o 2 czerwca 1979 r., czyli dacie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, możemy myśleć jako o dniu, który zainicjował dziejowe przemiany... Osobiście nie pamiętam chwili, w której z pierwszą wizytą przyjechał do naszego krajunastępca św. Piotra, a zarazem syn polskiej ziemi - Jan Paweł II. Ci jednak, którzy wtedy żyli, do dziś ze wzruszeniem wspominają entuzjastyczne, bo dające nadzieję, spotkanie, podczas którego zebrani mogli w końcu głośno i otwarcie mówić o Bogu. Świadkowie rozpamiętują charyzmę Papieża, która porywała zgromadzone tłumy. Wreszcie - przywołują w pamięci tak znamienne wezwanie wielkiego rodaka, wypowiedziane wówczas na placu Zwycięstwa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”, które jak w soczewce skupiły nadzieje i pragnienia milionów Polaków. W tym roku mija dokładnie 30 lat od tej pamiętnej wizyty. W sposób szczególny powracamy więc do słów, które Jan Paweł II skierował do wiernych w Warszawie. Choć nie mniej istotne są przecież te wypowiedziane w Gnieźnie, Częstochowie czy Krakowie... Jak je zrozumieliśmy? Czy właściwie zrealizowaliśmy przesłanie papieskie? Warto, żebyśmy dziś odpowiedzieli sobie na te pytania. A nam, młodym, cóż pozostaje - wsłuchać się w słowo, które zmieniło Polskę. Dziewięć dni wolności Jan Paweł II przebywał z pierwszą wizytą apostolską w Ojczyźnie od 2 do 10 czerwca 1979 r. Na trasie papieskiej pielgrzymki, która przebiegała pod hasłem „Gaude Mater Polonia”, znalazły się: Warszawa, Gniezno, Częstochowa, Kraków, Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Nowy Targ oraz były niemiecki obóz koncentracyjny w Oświęcimiu. Ojciec Święty uczestniczył również w uroczystościach 900 rocznicy śmierci św. Stanisława ze Szczepanowa. W Gnieźnie, nad grobem św. Wojciecha - patrona Polski, Papież wyraził wolę duchowego zjednoczenia Europy przedzielonej wówczas żelazną kurtyną. Na Jasnej Górze Jan Paweł II mówił o wolności, ważkie słowa padły również podczas wizyty na terenie byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Szczególnie zapamiętana została Msza św. na krakowskich Błoniach. Podczas Eucharystii Papież prosił bowiem rodaków, by pamiętali o swoim dziedzictwie, nie odcinali się od chrześcijańskich korzeni i nie odrzucali Chrystusa. Świadkami tego wystąpienia, określonego później jako „bierzmowanie dziejów”, było ponad milion osób. Czerwcowa podróż następcy św. Piotra przypadła na trudne dla Polski czasy. Pielgrzymka, zgodnie z zaleceniami ówczesnych władz, była cenzurowana w mediach, a przekazywane informacje zostały ograniczone do minimum. Telewizja transmitowała wprawdzie niektóre Msze św., lecz filmowała głównie ołtarz oraz grupy staruszek i zakonnic jako głównych uczestników zgromadzeń. Prawdziwy klimat tego spotkania oddawały jednak kwietne dekoracje na trasach przejazdu Papieża. Wierni tworzyli bramy z kwiatowych girland, dekorowali drogi i chodniki. Wywieszano ponadto biało-czerwone i biało-żółte flagi, a w oknach domów - portrety wielkiego rodaka. Wizyta Papieża w 1979 r. miała duże znaczenie nie tylko dla wolności polskiego Kościoła, ale pośrednio przyczyniła się również do odzyskania przez Polskę i jej obywateli pełnych swobód demokratycznych. Jan Paweł II dodawał ducha rodakom, zachęcał do wewnętrznej walki o wierność Bogu i narodowi. W homilii wygłoszonej na placu Zwycięstwa w Warszawie wzywał wiernych do szczególnej odpowiedzialności za losy kraju i Ojczyzny. Wypowiedział wówczas znamienne słowa, które odbierane były jako wezwanie do przemian ustrojowych i wolnościowych. Ojciec Święty wystąpił wtedy nie tylko w roli proroka, ale i inspiratora zmian, bo bez tej pielgrzymki nie byłoby „Solidarności”, nie byłobyupadku komunizmu, pierwszych demokratycznych wyborów iwreszcie-dzisiejszego procesu integracji europejskiej. Apel do młodych Podczas pielgrzymki do Ojczyzny Jan Paweł II po raz pierwszy spotkał się z młodzieżą 3 czerwca przed kościołem akademickim św. Anny w Warszawie. Powiedział wówczas: „Nie tylko dla was to spotkanie jest wielkim wzruszeniem. Dla mnie również. Pragnąłbym zbliżyć się do każdego z was, każdego z was przygarnąć. Z każdym z was zamienić chociaż jedno ojczyste słowo”. Jeszcze tego samego dnia Papież spotkał się z młodzieżą na Wzgórzu Lecha w Gnieźnie, gdzie całe skierowane do młodych przemówienie poświęcił kulturze. Do zebranych Jan Paweł II powiedział również: „Widać, że się rozumiemy od pierwszego słowa. Skoro jestem w tym kraju, trzeba mówić językiem tego kraju”. Najważniejszym jednak przesłaniem Papieża były słowa wypowiedziane w kościele na Skałce. Ojciec Święty apelował wówczas, by młodzi nie zaniedbywali duchowego dziedzictwa, któremu na imię Polska. Do historii przeszły też dowcipne dialogi z młodzieżą, jakie Papież prowadził z okna domu arcybiskupów krakowskich przy Franciszkańskiej 3. - „Ja idę spać, a wy róbcie, co chcecie”... - wspominają żarty Jana Pawła II świadkowie niezwykłego spotkania. Trzeba nam powracać do tamtych chwil... żeby odnowić entuzjazm wiary - stwierdzili biskupi, nawiązując do tegorocznego jubileuszu. Hierarchowie są przekonani, że należy powracać do tamtego czasu nie tylko po to, żeby wspominać i świętować kolejną rocznicę, ale by rozważać to, co dokonało się przed laty, a do dziś jest aktualne. - Jedynym orężem Jana Pawła II było słowo ewangelicznej prawdy i miłości. To słowo poruszyło sumienia i przywróciło poczucie godności narodowi upokarzanemu obcą, bezbożną ideologią. Zbudziło zryw ogólnonarodowej solidarności, które stało się początkiem pozytywnych zmian prowadzących do wolności - podkreślają do tego będą nie tylko uroczyste obchody 6 i 7 czerwca w Warszawie, ale szczególne modlitwywe wszystkich polskich diecezjach. W podziękowaniu za wolność W myśl wezwania Jana Pawła II, by Duch Święty nieustannie wspierał wielki proces przemian służący odnowie wspólnej ziemi, w sobotę, 6 czerwca, na warszawskim pl. Piłsudskiego odbędzie się czuwanie modlitewne. W sposób szczególny zaproszeni są na nie członkowie ruchów i stowarzyszeń kościelnych. Zebrani na placu z ufnością powtórzą słynne wezwanie „Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi”, powierzając Bogu Polskę, modląc się o odnowę życia społecznego i politycznego, a także prosząc o odnowę wiary i życia chrześcijańskiego w Polsce i Europie. Zwieńczeniem modlitwy stanie się wspólna Eucharystia. Z kolei w niedzielę, 7 czerwca, z placu Piłsudskiego wyruszy pielgrzymka, która przejdzie ulicami Warszawy do Wilanowa, na teren budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Do podjęcia trudu drogi w sposób szczególny zaproszone są całe rodziny. Tam,pod hasłem „Dziękujemy za wolność”, odbędzie się II Dzień Dziękczynienia. Centralnym punktem obchodów będzie sprawowana Msza św. - dziękczynienie Bogu za osobę Jana Pawła II i to wszystko, czym zaowocowała jego pierwsza pielgrzymka do obchody nie będą miały jednak tylko wymiaru duchowo-modlitewnego. Centrum Opatrzności Bożej zadbało bowiem także o liczne atrakcje dla całych rodzin. Od pamiętnego spotkania minęło 30 lat. Słowa modlitwy Papieża wciąż pobrzmiewają w uszach, budząc wspomnienia tych, którzy w 1979 r. byli uczestnikami tej historycznej pielgrzymki, a u młodszego pokolenia świadomość dziejowych przemian, które stały się za ich naszego rodaka miało szczególną wartość 30 lat temu, ale czy jest aktualne do dzisiaj? Czerwcowe obchody to czas, kiedy możemy podjąć to wołanie na nowo... Moim zdaniem Ks. Marek Andrzejuk moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie Na tegoroczne przesłanie pielgrzymki ruchów i stowarzyszeń do Warszawy można spojrzeć w dwóch aspektach. Pierwszy dotyczy uczestników przeżywających jubileusz, którzy powinni zadać sobie pytanie - na ile daliśmy się odnowić Duchowi Świętemu w myśl papieskiego wołania. „Niech zstąpi Duch Święty i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!” to przecież pytanie o odnowę wewnętrzną, o to, na ile daję się przesiąknąć Ewangelii i na ile osoba Jezusa Chrystusa, która stoi w centrum Ewangelii, pozostaje także w centrum mojego życia. Drugi aspekt dotyczy natomiast świata, który jest wokół mnie - chrześcijanina, ucznia Chrystusa. Czy ten Duch Święty, podobnie jak apostołów, „wyprowadził” mnie z wieczernika na zewnątrz, bym mógł mówić o moim spotkaniu z Jezusem i tym, w jaki sposób On działa w moim życiu, przemienia, odnawia...? W tym jubileuszowym dniu my, Polacy, powinniśmy szczególnie modlić się o to, by odnowione zostało wezwanie „Niech zstąpi Duch twój...”, bo tą ziemią, która potrzebuje odrodzenia, jest nasze serce. Należy zadać sobie również pytanie, czy jest w nas gotowość i otwarcie na Boże działanie, czyli indywidualny, ale i wspólny wysiłek, by budować Polskę na nowo. Bo nie chodzi tu przecież o ruch robotniczy, ale po chrześcijańsku pojmowane - braterstwo. opr. aw/aw Copyright © by Echo Katolickie

tekst psalmu niech zstąpi duch twój i odnowi ziemię